Dziś

Temp: -2°C
1021 hPa
Temp: -2°C
1023 hPa
W ostatnim 20-leciu kończącego się wieku pojawili się w Szczyrku pionierzy najmłodszej z zimowych dyscyplin sportowych
- snowboardu. Wśród nich byli: Dariusz Rosiak i Andrzej Pająk z Bielska, Andrzej Stec z Wrocławia oraz Dariusz Król
z Warszawy. Było to w 1988 roku. Wymienieni snowboardziści byli również pionierami tej dyscypliny w Polsce.
Mimo oporów kierowników niektórych ośrodków narciarskich oraz pewnej niechęci klasycznych narciarzy, nowa moda,
polegająca najeździe po śniegu przy pomocy jednej deski bez pomocy kijków, zawojowała trasy narciarskie.
Już w 1992 roku Dariusz Król i Piotr Starowicz zorganizowali pierwsze nieoficjalne Mistrzostwa Polski właśnie
w Szczyrku, który stał się prawdziwą stolicą polskiego snowboardu między innymi dzięki temu, że gościny
na trasach narciarskich udzielili "deskarzom" pan Stanisław Richter zarządzający górniczymi
wyciągami
i trasami narciarskimi oraz rodzina Kaimów na swoim prywatnym stoku zwanym "Kaimówka".
Historia powstania tej dyscypliny sportów zimowych na świecie jest niezwykle interesująca.
W ciągu zaledwie trzydziestu lat snowboard podbił świat. Dla lepszej orientacji czytelników podaję kilka
istotnych faktów z historii tego sportu na świecie i w Polsce. Snowboard (po angielsku: snowboarding) narodził
się w Stanach Zjednoczonych. Za pionierów snowboardingu uważa się M.J.Butchetta, który w 1929 roku próbował ślizgów
na kawałku sklejki. W 1965 roku Shervin Poppen zbudował pojazd nazwany snuferem a przypominający wyglądem dzisiejszą
deskę snowboardową. "Dmitrije Milovich ze stanu Utah wykonał w 1970 roku pierwszą deskę z metalowymi krawędziami,
a w 1972 roku Bob Webber opatentował swój model profesjonalnej deski". W pięć lat później Jake Burton Carpentier
uruchomił wytwórnię desek, która szybko przekształciła się w Burton Snowboards - dziś najsłynniejszą wytwórnię
desek snowboardowych. W 1981 roku rozegrane zostały pierwsze znaczące zawody snowboardowe, a w cztery lata później
odbyły się pierwsze Mistrzostwa Świata. W rok później zaczęto uprawianie tego sportu w Szwajcarii, a w 1988 roku
na profesjonalnych deskach zaczęli w Polsce jeździć wspomniani wyżej D.Rosiak, A.Stec i D.Król.
Międzynarodowa organizacja pod nazwą: Międzynarodowe Stowarzyszenie Snow-boardu (ISA) powstała w 1989 roku
i wówczas to przystąpiło do niej 5 stowarzyszeń z różnych krajów. Po upływie siedmiu lat w Ameryce i Europie
było już 35 narodowych stowarzyszeń, 75 tys. zawodników, a amatorów jazdy na jednej desce - 3,6 min.
Według prognoz specjalistów za kilkanaście lat liczba snowboardzistów dorówna liczbie narciarzy klasycznych.
Nowa moda jazdy na śniegu i swoistego, połączonego z nią stylu bycia, szybko rozpowszechniła się w Polsce głównie
w Szczyrku i Zakopanem. W 1992 roku odbyły się wspomniane już nieoficjalne I Mistrzostwa Polski w Szczyrku
i w tym też roku powstało polskie stowarzyszenie zawodników tej dyscypliny noszące dziś oficjalną nazwę:
Polski Związek Snowboardu (PZS), które zostało przyjęte do ISF. W dwa lata później rozgrywano już cykl zawodów
o Puchar Polski a na Mistrzostwach Świata Juniorów, reprezentacja Polski zajęła 7 miejsce, zaś polskie zawodniczki
zostały wicemistrzyniami świata: Małgorzata Rosiak w slalomie równoległym i Sonia Caputa w kombinacji.
Pomimo początkowej niechęci PZN-u do PZS-u i różnych sporów, sukcesy naszych snowboardzistów zyskały
przychylność władz sportu polskiego. W 1995 roku, polscy zwycięzcy i medaliści zawodów międzynarodowych
w snowboardzie zostali udekorowani medalami za wybitne osiągnięcia sportowe. Było to w siedem lat po polskim
debiucie snowboardu. W tym czasie osłabły też spory i napięcia pomiędzy federacją narciarstwa światowego
(FIS) oraz federacją snowboardu (ISF). Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOL) zadecydował o olimpijskim
debiucie snowboardu na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich (ZIO) w Nagano w 1998 roku. Zawody odbyły
się w dwóch konkurencjach: halfpipie i slalomie gigancie.
Debiutem zawodników, rodem ze Szczyrku, na liczących się zawodach był udział Patrycji Kaim (córki Józefa)
w cyklu zawodów o Puchar Polski uwieńczony zajęciem trzeciego miejsca w końcowej punktacji
za sezon 1993/1994. Snowboard stał się rodzinną konkurencją państwa Kaimów. Szybkie postępy czynić zaczęli:
Patrycja Kaim (obecnie zakończyła karierę) oraz Monika i Andrzej Kaim (dzieci Tadeusza).
Tadeusz Kaim, niegdyś długoletni trener kadry polskich alpejczyków, został asystentem trenera kadry
snowboardzistów polskich i pełnił tę funkcję w latach 1996-1999. Lista osiągnięć Andrzeja Kaima
jest długa i obejmuje:
- w sezonie 1997/1998 - II miejsce w rankingu (klasyfikacji) Pucharu Polski (PP) w konkurencji slalom
równoległy (DU)
- w sezonie 1998 - srebrny medal w kombinacji (OV) na Mistrzostwach Polski (MP) rozegranych w Szczyrku,
srebrny medal w slalomie gigancie (GS) oraz złoty w slalomie równoległym (DU) na tychże zawodach,
czyli I-wszy tytuł Mistrza i Il-gi Wicemistrza Polski. Na arenie międzynarodowej w tym samym roku,
Andrzej zajął V miejsce w kombinacji (OV) na Mistrzostwach Świata Juniorów federacji snowboardu ISF
rozegranych w Grindevald (Szwajcaria).
- w 1990 roku VI miejsce w kombinacji Mistrzostw Świata Juniorów Federacji ISF w Stanach Zjednoczonych.
W klasyfikacji tak zwanych FIS-punktów Andrzej zajął 83 miejsce w świecie.
Na listach klasyfikacyjnych (rankingowych) rodzeństwo Andrzej i Monika plasują się w różnych konkurencjach
wśród kilkuset najlepszych zawodników świata (Andrzej z reguły wyżej od siostry).
O poziomie umiejętności Andrzeja świadczy fakt, że w ogólnej punktacji za wszystkie konkurencje
zajmuje 32 miejsce. Andrzej jest najmłodszym, obok swego rówieśnika Grzegorza Jękota z Bielska,
członkiem narodowej kadry snowboardzistów (obaj urodzeni w 1980 roku). Na podkreślenie zasługuje fakt,
że równocześnie z doskonaleniem umiejętności sportowych Andrzej uczęszczał do liceum wieczorowego
i w 1999 roku zdał maturę, a jego starsza siostra Monika kontynuowała studia na kierunku rehabilitacji
w katowickiej Akademii Wychowania Fizycznego. Swój udział w popularyzacji i rozwoju snowboardu na terenie
Szczyrku ma również Stowarzyszenie Sportowo-Rekreacyjne "Sokół", któremu prezesuje Jan Mysłajek - były
wielokrotny Mistrz Polski w narciarstwie alpejskim. Skromna sekcja snowboardowa tego klubu ma spore
osiągnięcia w cyklu zawodów organizowanych przez czasopismo "Twój Styl" z Krakowa.
Córka Jana Mysłajka - Agnieszka w 1999 roku zdobyła tytuł Mistrzyni Polski w Amatorskim Pucharze
Polski "Family Cup" w snowboardzie (w grupie do lat 18). Eliminacje odbywały się w Szczyrku, finał
w Szklarskiej Porębie. W roku 2000 piąty finał tej imprezy odbył się w Szczyrku. Agnieszka Mysłajek zajęła
II miejsce w slalomie snowboardowym. O roli Szczyrku w rozwoju snowboardu polskiego i zasługach zawodników
oraz działaczy szczyrkowskich dla popularyzacji tej nowej dyscypliny świadczą nie tylko przytoczone powyżej
wyniki, ale także fakt, że podczas wyborów Zarządu PZS w dniu 12 czerwca 1999 roku wspomniany
już pan Stanisław Richter wybrany został Prezesem Zarządu PZS.
Udział mieszkańców Szczyrku w popularyzacji i rozwoju snowboardu przejdzie z pewnością do historii
sportu polskiego. Trzeba przyznać, że stanęli w szeregach pionierów nowej dyscypliny, chociaż wcześniej
byli związani z narciarstwem tradycyjnym i osiągali w nim duże sukcesy. Aby być pionierem, trzeba
wyczucia czasu i odwagi. Nie wolno pominąć również faktu, że rozwój snowboardu w naszym regionie,
zawdzięczamy też Bielskiemu Stowarzyszeniu Snowboardu znanemu jako Herman Team, którego założycielem
jest bielski snowboardzista, popularyzator tej dyscypliny Rafał Jękot, a tre-nerem jego przyjaciel - Herman.
Ta młoda dyscyplina sportów zimowych znalazła wśród mieszkańców Szczyrku wielu zwolenników.
Zazwyczaj nowość pociąga młodych. Tak było i w tym przypadku. Snowboard znalazł również zwolenników
wśród zaawansowanych i doświadczonych narciarzy. Należy się tylko cieszyć z tego, że liczba odmian sportów
zimowych jest coraz bogatsza, bo powoduje to wzrost uprawiających je. Sądzę, że z biegiem czasu ta nowa
dyscyplina okaże się masową. W wyniku tego zwiększy się konkurencja i wyniki osiągane przez nowych
zawodników na arenie międzynarodowej będą jeszcze lepsze. Pionier bowiem, po latach ciężkiej i systematycznej
pracy staje się mistrzem. Mamy taką nadzieję i czekamy na to.