Dodaj Obiekt

Szczyrk: Sport - Narciarstwo w Szczyrku

powrót do strony głównej

Narciarstwo w Szczyrku

Równocześnie z ruchem pieszych turystów na beskidzkich szlakach zaczęła się też rodzić turystyka zimowa na nartach.
Według kronikarzy beskidzkich pierwsi narciarze pojawili się w Beskidzie Śląskim w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku.
Narciarstwo w Szczyrku należy niewątpliwie do najbardziej popularnych zimowych dyscyplin sportowych.
Narty są podstawowym środkiem przenoszącym człowieka w zimie w najdalsze zakątki przyrody.
Turystyka narciarska jest naturalną potrzebą ludzi szukających w kontakcie z przyrodą wypoczynku i zdrowia.
Narciarstwo uprawiane wyczynowo dostarcza wspaniałych emocji zarówno zawodnikom jak i widzom, przyciągając
ich do kibicowania w tych rywalizacjach. Na naszych terenach "według relacji pionierów i pierwszych organizatorów
narciarstwa na Śląsku Cieszyńskim - prawdziwa forma nart przywędrowała z Alp, a ściślej z Tyrolu, na początku
bieżącego stulecia". Niektórzy podają że pierwsze narty zrobił stolarz z Wisły-Malinki, pan Kowal w 1883 roku,
z drzewa świerkowego. Prawdopodobnie służyły one jednak do celów łowieckich.

Dzisiaj trudno stwierdzić, jaki miały wygląd i czy były nartami z wiązaniami.
Bardziej prawdopodobny wydaje się fakt, że leśnicy, którzy mieli pilnować lasów i zwierzyny należących do rodziny
Habsburgów, sprowadzani byli z Alp, a ściślej z Tyrolu i oni jako pierwsi zaczęli jeździć na nartach.
Przywiezione przez nich narty były krótkie, niektóre miały już wiązania metalowe, a dla ułatwienia jazdy
na nich używano jednego kija - a więc miały one cechy charakterystyczne dla nart alpejskich.
Intensywny rozwój narciarstwa i turystyki narciarskiej nastąpił w 1902 roku, kiedy zarząd lasów zaprzestał
sprowadzać pracowników służby leśnej, a stanowiska leśniczych zaczął obsadzać absolwentami szkoły leśniczych
w Bolechowicach. Tam właśnie zapoznał się z nartami ich gorący propagator i nestor narciarstwa
polskiego - Józef Schneider. Polscy leśnicy stali się pionierami i propagatorami narciarstwa.
Oni rozgrywali pierwsze narciarskie zawody.

Początkowo narciarstwo uprawiane pod egidą organizacji turystycznych miało charakter turystyczno-rekreacyjny.
Bardzo szybko jednak zaczął się rodzić sportowy nurt narciarstwa, który stopniowo oddzielał
się od turystyczno-rekreacyjnego pierwotnego nurtu. Przyczyniły się do tego światowe trendy płynące z krajów
alpejskich oraz skandynawskich. Na ziemiach polskich pierwsze towarzystwa narciarskie utworzono
w latach 1906-1907 w czterech ośrodkach: Lwowie (Karpackie Towarzystwo Narciarzy), Krakowie (dwa),
Zakopanem i Bielsku. Tych pięć pionierskich towarzystw założyło 26 grudnia 1919 roku w wolnej
II Rzeczypospolitej - Polski Związek Narciarski.
"Powołano władzę naczelną - Zarząd Główny PZN, na czele którego stanął dr Mieczysław Swierz".
Od 1920 do 1923 roku i od 1924 roku aż do wybuchu II wojny światowej prezesem
PZN-u był inż. Aleksander Bobkowski - podsekretarz stanu. W tym samym czasie zaczęły powstawać licznie
polskie kluby, stowarzyszenia i związki sportowe. 12 października 1919 roku w Hotelu Francuskim w Krakowie
zawiązał się Komitet Udziału Polski w Igrzyskach Olimpijskich.
Po kilku miesiącach przyjął on nazwę: Polski Komitet Igrzysk Olimpijskich. We wszystkich krajach, wśród
działaczy towarzystw i klubów narciarskich, było wielu wojskowych. Zanim bowiem narodziło się powszechne
narciarstwo turystyczne i sportowe, istniało już narciarstwo wojskowe.
W warunkach zimowych, szczególnie w górskich terenach, umiejętność jazdy na nartach była
(i do dziś jest) przydatna żołnierzom.

Kiedy turystyczne, a potem "wyczynowe" narciarstwo pojawiło się w Szczyrku, zafascynowało natychmiast
miejscową młodzież. To było coś, do czego góralska młodzież była wprost urodzona.
Stolarze i domorośli majsterkowicze bardzo szybko opanowali sztukę wytwarzania nart.
Z bukowego, jesionowego i świerkowego drewna gięto nad parą całkiem udane narty "ręcznej roboty."
Gorzej było z butami i wiązaniami, które były kosztowne. Z czasem pojawiły się narty austriackie, niemieckie
i szwedzkie oraz norweskie wykonywane z dobrych gatunków drewna i zaopatrzone w metalowe
lub metalowo-skórzane wiązania. Sprzęt ten jednak był dostępny tylko dla ludzi bogatych. Mimo tego góralska
fantazja i fizyczna sprawność pozwalały szczyrkowskim dzieciom rywalizować z przyjezdnymi narciarzami
stawiającymi nieraz pierwsze kroki na śniegu. Jazda na nartach szybko przyjęła się i była bardzo przydatna
w życiu podczas śnieżnych zim. Na nartach chodzono do odległych studni po wodę, jeżdżono do sklepu, do szkoły,
deptano za ich pomocą drogi i ścieżki. Wielkie zasługi w propagowaniu narciarstwa odegrała, powołana w 1922 roku
przez pułkownika Franciszka Wagnera, sekcja narciarska przy 3 Pułku Strzelców Podhalańskich w Bielsku".
Szefem jej był mjr Władysław Ziętkiewicz. 3 Pułk wchodził w skład dywizji górskiej. Żołnierze uczyli się rzemiosła
wojennego w górskich warunkach. Dowódca dbał, aby sport w pułku stał na bardzo wysokim poziomie.
W narciarstwie pułk nie miał sobie równych - był po prostu klasą dla siebie. Organizował także kursy narciarskie
dla żołnierzy. Niektórzy mężczyźni ze Szczyrku odbywali służbę w tym właśnie pułku.
Do najszczytniejszych występów zagranicznych 3 PSP należał start na I Zimowych Igrzyskach w Chamonix.
Właśnie od tych ZIO w 1924 roku Polacy zaczęli olimpijską przygodę. W Szczyrku bowiem od lat 20-tych Towarzystwo
Gimnastyczne "Sokół", a później Polski Związek Strzelecki we współpracy z instruktorami Przysposobienia
Wojskowego bardzo intensywnie pracowali nad popularyzacją narciarstwa wśród młodzieży.
Ze składek członków stowarzyszeń narciarskich oraz dotacji państwowych, kupowano sprzęt dla szkół oraz członków
klubów, by umożliwić im rozgrywanie zawodów na przyzwoitym sprzęcie. W Szkole Podstawowej im. T.Kościuszki
nauczyciel Józef Ślósarczyk (komendant koła PZS) prowadził intensywne szkolenie narciarskie.
Na zamieszczonym zdjęciu z zawodów możemy dostrzec przyszłe sławy szczyrkowskiego, polskiego i europejskiego narciarstwa.

W 1937 roku powstał pierwszy narciarski klub w Szczyrku. Jego pełna nazwa brzmiała: Klub Narciarski "Szczyrk".
"Siedzibą był budynek mający numer 65, a szefem klubu był Franciszek Łaciak". Jak wynika z wywiadów,
w domu rodzinnym Franciszka Łaciaka (obecnie dom Józefa Przybyły przy chłopskim tartaku), odbywały się zebrania klubowe,
a w przybudówce mieścił się magazyn sprzętu sportowego. W barwach wspomnianego wyżej klubu startowali liczący
się przedwojenni skoczkowie narciarscy: Jakub Huczek, Antoni Urbaniec, Ludwik Wieczorek, Jura, Jan Nikiel, Stefan Nikiel,
Stefan Więzik i Jan Więzik. Z kolei syn Huczka - Józef był jednym z pierwszych szczyrkowskich olimpijczyków w latach
powojennych. Pierwszym pomocnikiem instruktora w VI Śląskim Okręgu PZN-u był, pochodzący najprawdopodobniej
ze Szczyrku, Jan Paluch, który "w 1936 roku był uczestnikiem VII Międzynarodowych Mistrzostw Polski w Zakopanem
i zajął w biegach 38 miejsce, a 11 miejsce w swojej klasie". Zanim powstał Klub Narciarski "Szczyrk", wielu młodych
szczyrkowian zdobywało sprawność i tężyznę, ćwicząc w sali gimnastycznej Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół".
Towarzystwo to założyli Jakub, Ludwik i Franciszek Pilarzowie z Zagronia. Skupili oni wokół siebie liczną grupę młodzieży,
która przez ćwiczenia fizyczne oraz pracę wychowawczą kształtowana była na dobrych obywateli. Uznanie i przychylność
środowiska skłoniły zarząd TG do podjęcia trudu budowania "sokolni" - sali ćwiczeń na placu obok restauracji u Śliwy
i siedziby Kółka Rolniczego. Powstała piękna sala gimnastyczna z zapleczem. Podobno Pilarzowie dołożyli
do tej budowy wiele środków własnych, których nigdy nie odzyskali. Sala "Sokoła" była też miejscem zebrań,
imprez kulturalnych, gdyż posiadała scenę. Wielu przyszłych znanych sportowców wychowało się w TG "Sokół".

Dużą rolę w krzewieniu sportów narciarskich odgrywał, jak już wspominałam, Polski Związek Strzelecki.
Od połowy lat 20-tych XX wieku prowadził on szeroką akcję szkolenia narciarskiego i organizował liczne zawody narciarskie.
"Trzydziestego pierwszego marca 1928 roku w Zakopanem zostały rozegrane zawody o Mistrzostwo PZS".
Działacz Powiatowego Zarządu PZS w Białej, nauczyciel Ignacy Sanak, udzielił mi informacji na temat działalności
szczyrkowskiego koła PZS, którego komendantem był pedagog ze szkoły w Szczyrku - Józef Ślósarczyk
"przy którego pomocy i członków PZS były organizowane powiatowe zawody PZS w latach 30-tych".
Wielka aktywność polskich klubów narciarskich doprowadziła do zniesienia hegemonii narciarzy niemieckich w okręgu śląskim.
Na przełomie lat 1930/31 podczas mistrzostw rozegranych na Klimczoku przewaga narciarzy polskich była zdecydowana.
W następnych latach również zwyciężali zawodnicy polskich klubów. Działalność wspomnianych stowarzyszeń, organizacji
i klubów sprawiła, że na początku lat trzydziestych Szczyrk i okolice zaczęły stawać się, obok Zakopanego, Krynicy,
okolic Zwardonia i Wisły, znaczącym ośrodkiem narciarstwa klasycznego i alpejskiego dla Bielska, Białej
oraz Górnego Śląska. Kalendarze narciarskie z lat 1936/1937,1937/1938,1938/1939 wydane przez PZN w Krakowie
informują szeroko o Szczyrku jako miejscu treningów i zawodów organizowanych przez kluby. Jedną z najciekawszych
imprez, rozegraną 14 lutego 1937 roku, było otwarcie skoczni "Skalite" i rozegrane na niej zawody, których organizatorem
była Sekcja Narciarska WKS Bielsko. W sezonie 1937-1938 wśród pomocników instruktorów narciarskich znaleźli się:
Janina Lewicka, Józef Laszczak, Władysław Laszczak odnotowani w wykazie instruktorów z VI Okręgu, do którego należały
oprócz Śląska powiaty woj. krakowskiego: bielski i żywiecki. Czy byli to ludzie ze Szczyrku, nie ma pewności, ale zapewne
uczyli adeptów narciarstwa na terenie Szczyrku i w jego oklicach. Kalendarz imprez narciarskich zaplanowanych
do przeprowadzenia w Szczyrku na sezon 1937/1938 zawiera wiele pozycji. I tak np. "Organizację konkursu skoków
na skoczni "Skalite" w dniu 16 stycznia 1938 roku powierzono Klubowi Narciarskiemu "Szczyrk".
Większość tych imprez miała charakter zawodów dzielnicowych (Śląsk) i okręgowych (VI okręg PZN).
Końcem lat 30-tych staraniem działaczy PZN wybudowano także pierwszą trasę zjazdową ze Skrzycznego na Doliny.

W tym pionierskim, trwającym od około 1900 do 1939 roku, okresie tworzenia się narciarstwa na terenie Szczyrku,
zaczęły się rodzić pierwsze talenty mające "narciarskie geny" po ojcach (sporo było dziewcząt próbujących
z powodzeniem jeździć). Zaczęły się tworzyć narciarskie tradycje rodzinne. Pierwszymi rodzinami narciarskimi
były między innymi rodziny: Urbańców, Huczków, Łaciaków od Krzyska, Przyby- łów, Wieczorków ze Stanickowskiego,
Lewickich, Laszczaków z Podmagury, Kłaczków ze Świniorek, Pilarzów z Zagronia i Kępek, Pezdów spod Mnichowego Mostu.
Dzieci z tych rodzin podziwiały swych ojców i przyjezdnych narciarzy coraz liczniej zjeżdżających do Szczyrku.
Dzięki TG "Sokół", KN "Szczyrk" później PZS młodzi chłopcy urodzeni w latach 20-tych i początkiem 30-tych,
mogli się uczyć sztuki jazdy na nartach na przyzwoitym sprzęcie. Prezentowane wcześniej zdjęcia ze szkolnych
zawodów zorganizowanych przez pana Józefa Slósarczyka, ukazują kilku chłopców rodem ze Szczyrku, którzy już wtedy
zwracali na siebie uwagę szczególnym talantem narciarskim. Jakub Węgrzynkiewicz i Antoni Wieczorek w 1952 roku
reprezentowali Polskę i Szczyrk na ZIO w Oslo. Trzeciego, pośród pierwszego rzutu polskich olimpijczyków rodem
ze Szczyrku, Józefa (Józka) Huczka nie ma na tym zdjęciu, gdyż urodził się w 1935 roku. Szybko jednak dorównał swym
starszym kolegom i już w 1956 roku, jako trzeci chłopak ze Szczyrku, dostąpił zaszczytu reprezentowania kraju
na ZIO w Cortinie. Zanim jednak szczyrkowskie trzy "jastrzębie" pofrunęły w szeroki świat, wybuch II wojny światowej
przerwał brutalnie proces przekształcania się Szczyrku w ośrodek turystyki, sportu i wypoczynku.
"Niemieckie zarządzenia zabraniające Polakom posiadania nart dłuższych niż 150 cm",352 (dłuższe należało oddać
na potrzeby wojska niemieckiego) oraz ograniczenia praw i swobód obywatelskich przerwały rozkwit narciarstwa wśród
rodowitych szczyrkowian. Młodzi nadal jeździli na nartach, jeśli to było tylko możliwe, ale nie mieli wstępu
na trasy narciarskie i nie mogli oficjalnie rozgrywać zawodów. Poza tym zabrakło w Szczyrku najlepszych, gdyż bracia
Bronisław i Antoni Wieczorkowie trafili do pracy przymusowej w Oświęcimiu, cała rodzina Łaciaków została wywieziona
do Polenlager w Lyskach. Podobny los spotkał inne rodziny, w których były narciarskie talenty. Sport narciarski,
jak wiele sportów w tamtych czasach, zszedł do konspiracji. Na położonych wysoko w górach polanach rozgrywano
konspiracyjne mistrzostwa i "olimpiady", ale to nie było to, co przed wojną.
Na zboczach Magury odbywały się okupacyjne Mistrzostwa Śląska, w których brało udział 23 zawodników polskich
i jeden obcokrajowiec - Szwajcar, zaprzyjaźniony z narciarzami - Polakami pracującymi w bielskiej fabryce.

Uczestnicy tych zawodów spotkali się w chałupie Józefa Laszczaka, gdzie mieli ukryte narty.
"Mistrzem Śląska został w biegu zjazdowym Józef Jurzak, w pozostałych konkurencjach: drugie miejsce zdobył Płonka,
a trzecie - Szwajcar Scheer". Młodzież ze Szczyrku patrzyła więc z zazdrością na młodych Niemców oraz niemieckich
żołnierzy urządzających swe zawody na polskiej ziemi. Jan Krupa urodzony w 1933 roku wspomina, jak "robili na złość"
Niemcom w czasie takich zawodów: "Na swoich byle jakich nartach ustawialiśmy się na poboczu trasy zjazdu i na złamanie
karku jechaliśmy równolegle do niemieckich zawodników, by ich wyprzedzić na mecie i popsuć im smak odniesionego
sukcesu. Po takim występie usuwaliśmy się prędko Niemcom z oczu by nie oberwać". Takim zachowanie chłopcy ze Szczyrku
chcieli pokazać Niemcom, że z łatwością by ich pokonali w uczciwych zawodach. Kiedy skończył się koszmar wojny,
młodzi więźniowie wraz z rodzicami lub bez nich powracali do wsi. Razem z rówieśnikami i młodszymi od siebie zawodnikami,
już w zimie 1945/1946 zaczęli wracać na trasy i skocznie narciarskie. Wychudzeni na "okupacyjnej diecie", powoli nabierali
sił fizycznych, a braki w tym względzie nadrabiali siłą ducha. Wyciągali też pochowane w sianie na strychach szop stojących
na polanch górskich i innych kryjówkach narty, gromadzili porzucony przez niemieckich cywilów i żołnierzy z formacji
górskich sprzęt narciarski. Bronisław Wieczorek miał wtedy 23 lata, Antoni - 21 lat zaś Stefan Przybyła "Sabała",
Jan Klaczek, Kuba Węgrzynkiewicz, Jan Krupa, Józef Huczek byli o kilka lub kilkanaście lat młodsi.
Wszyscy rwali się do startów i rywalizowali ze sobą W tamtych czasach nie było jeszcze wąskiej specjalizacji i większość
najlepszych była równie dobrymi klasykami jak i alpejczykami. Antek Wieczorek "kosił" kolegów zarówno na trasie
ze Skrzycznego jak i na skoczni. Przedwojenni działacze sportu, którzy przeżyli okupację zaczęli z niezwykłym
poświęceniem odtwarzać obiekty, trasy, gromadzić rozproszonych zawodników, organizować szkolenia i zdobywać sprzęt.
Jak trudne to były czasy, świadczy fakt, że tylko najlepszy - Antoni Wieczorek miał prawdziwe, narciarskie buty
poniemieckie, których mu wszyscy zazdrościli, chociaż były przestrzelone. Antek miał nie tylko talent i wielkiego
ducha walki, ale posiadał niezwykłe umiejętności organizatorskie oraz pedagogiczne. Rówieśnicy i młodzież garnęli
się do niego i bez zastrzeżeń uznawali jego autorytet. Pieniądze zarobione na handlu Wieczorek nieraz wydawał
na bilety dla chłopców, z którymi jechał na zawody. Prowadził bar na dworcu autobusowym (słynny "Zajazd").
Koło tego zajazdu zbudował tzw. huśtawkę, na której skoczkowie oswajali się z wysokością i ćwiczyli układ ciała
w czasie lotu. Antoni Wieczorek był współtwórcą klubu LKS "Skrzyczne", który przez kilka dziesięcioleci współtworzył
potęgę szczyrkowskiego narciarstwa i wychował wielu wspaniałych narciarzy.

Antoni był najlepszym w historii tego klubu zawodnikiem, a zarazem jego menadżerem oraz trenerem.
Można rzec, że na terenie Szczyrku Wieczorek był współtwórcą powojennego - wielkiego sportu
i tego małego - rekreacyjnego- Podobną rolę w grupie zawodników należących do klubów bielskich pełnił
Jakub Węgrzynkiewicz. Tworzył on struktury współpracujące ze "Spójnią", "Włókniarzem", z których narodził
się jeden z najpotężniejszych klubów Bielska-Białej - "Włókniarz" - BBTS Bielsko.
Równocześnie z nim pracę organizacyjno - trenerską w tym pionie prowadził, a potem przejął po nim,
jego młodszy brat Bolesław, który od lat 60-tych do lat 80-tych kontynuował te zajęcia.
Pracą wychowawczą i trenerską chyba najwięcej uczynił dla rozwoju narciarstwa klasycznego w Szczyrku
oraz na Podbeskidziu. W dziedzinie sportu wyczynowego i masowego mgr B. Węgrzynkiewicz dokonał w Szczyrku
rzeczy wielkich. Wspierany przez brata Jakuba, później syna Jarosława i bratanka Zenona stworzył znaczną
część tzw. beskidzkiej szkoły skoków, której wychowanków zwano "beskidzkimi jastrzębiami".
Ostatnie szlify zawodnicy zdobywali poprzez struktury Śląskiego Okręgu Narciarskiego, potem Beskidzkiego
Okręgowego Związku Narciarskiego i Wojewódzkie Federacje Sportu w Katowicach oraz w Bielsku-Białej
a także na poziomie kadry narodowej. Początek i przykład rodził się jednak w Szczyrku za sprawą
Antoniego Wieczorka, Stefana Przybyły zwanego Sabałą, Jakuba i Bolesława Węgrzynkiewiczów oraz wielu
trenerów i działaczy z zewnątrz, wśród których od początku byli między innymi: mgr Stefan Kisieliński,
mgr Zygmunt Bośniacki, mgr Józef Drożdż, red. Jerzy Wykrota, mgr Mieczysław Kozdruń - sędzia, działacz,
trener kadry narodowej polskich skoczków, który był głównym organizatorem "szkoły skoczków" działającej
w Beskidach.

Klubami zasłużonymi dla rozwoju beskidzkiego narciarstwa były również: MKN Bielsko, KKs "Kolejarz" Bielsko
i GKN "Beskidy" Szczyrk. Z inicjatywy mgr. S.Ki- sielińskiego utworzono w Szczyrku ośrodek narciarski szkolący
pomocników instruktorów spośród uczniów liceów pedagogicznych i studentów AWF. Łowcą i wychowawcą talentów
alpejskich był przez dziesiątki lat trener Eugeniusz Kanik. Wielu znanych alpejczyków wychował również trener
Leon Sum. W latach 60-tych i późniejszych pracę ww działaczy wspierali i kontynuowali ich wychowankowie.
Do najbardziej znanych i zasłużonych dla rozwoju sportu w Szczyrku zaliczyć można m.in. Władysława Marka,
jego brata Henryka Marka (olimpijczyka), Szymona Steca - trenerów biegaczy; Bronisława Porębskiego, Jana Bieńka,
Jarosława i Zenona Węgrzynkiewiczów, mgr. Stanisława Wieczorka, Stefana Hulę, mgr. Marka Tucznio, Janusza Walusia
- trenerów skoczków i kombinatorów klasycznych; mgr. Tadeusza Kaima i jego siostrę Marię,
Jana Mysłajka - trenerów alpejczyków; mgr. Wojciecha Bydlińskiego - trenera i działacza skibobistów;
Józefa Laszczaka, Karola Waniczka - działaczy sportu saneczkarskiego; mgr Urszuli Gluzy - świetnej niegdyś alpejki,
działaczki, dyrektorki d/s sportu w Szkole Podstawowej nr 1 - Szkole Sportów Zimowych istniejącej w latach 1977-1992.

W tejże szkole pracowało liczne grono trenerów: Jan Bieniek, Szymon Stec, Eugeniusz Kanik, Antoni Wieczorek,
Leszek Baran, Leszek Biel, Piotr Ilewicz, Wacław Salamon. Dzięki ich pracy kilkanaście roczników szczyrkowskich
dzieci mogło nauczyć się pod fachową opieką jazdy na nartach, otrzymując od szkoły bezpłatne wyżywienie,
ubranie i sprzęt narciarski. Wśród tych uczniów byli tacy utalentowani narciarze, jak: Zbigniew Malik, Janusz Malik,
Andrzej Malik, Kazimierz Malik, Alojzy Moskal, Damian Harazin, Dorota Gluza, Urszula Bydlińska, Jakub Bydliński,
Robert Zubek, Katarzyna Marek, Małgorzata Marek, Monika Kaim, Patrycja Kaim, Marek Tucznio, Katarzyna Przybyła,
Mirosława Kruczek, Andrzej Laszczak, Joanna Bieniek, Rafał Bieniek, Anna Sromek i Aleksandra Sromek.
Nie można nie wspomnieć Piotra Fijasa, rodem z Buczkowic, zapuszczającego korzenie w Szczyrku, którego lista
sportowych sukcesów jest długa, a niemałe są też zasługi dla organizacji sportu oraz jego osiągnięcia trenerskie
(asystent trenera kadry narodowej skoczków w ostatnich latach). Fijas osiadł niedaleko wyciągów na Czyrnej,
ożeniwszy się z byłą biegaczką. Za sąsiada miał Antoniego Wieczorka, który wsławił się przekroczeniem granicy
100 metrów w skokach. Piotr Fijas jakby się w sławnego sąsiada zapatrzył, bo o mało nie przekroczył granicy
200 metrów, osiągając "w Planicy w 1987 roku rekord Polski skokiem długości 194 metrów".
Tak dziwnym zrządzeniem Bożej Opatrzności sprawcy dwóch wielkich sukcesów polskiego narciarstwa, urodzeni
w sąsiednich miejscowościach, stali się bliskimi sąsiadami (Antek - "pniok", Piotrek - "krzok" - mówiąc żartobliwym językiem).

Z konieczności muszę pewne sprawy tylko zasygnalizować, aby nie storzyć "grubej księgi".
Aż się prosi, by ktoś lepiej znający się na sporcie, napisał pełną historię sportu w Szczyrku. Temat jest bardzo obszerny.
Okazuje się, że materiałów źródłowych oraz opracowań nie ma za wiele, gdyż przedwojenne wydawnictwa PZN są rzadkością
a powojenne też niełatwo zdobyć. Domowe archiwa byłych zawodników i działaczy pustoszeją z czasem, ich zawartość
nie zawsze zawiera bardzo ważne fakty, jakimi są daty wydarzeń oraz pochodzenie wycinków z prasy.
Pamięć ludzi zaciera się i odchodzi wraz z nimi. Najwięcej sławy przysporzyli Szczyrkowi ci sportowcy, którzy swym poziomem
dorównywali światowej czołówce. Oni to dostąpili zaszczytu reprezentowania kraju na mistrzostwach świata oraz olimpiadach
zimowych. O wicemistrzu świata Antonim Łaciaku, i brązowym medaliście Stefanie Huli.
Bardziej liczna jest grupa szczyrkowskich narciarzy, którzy osiągnęli sukcesy na mistrzostwach Polski w różnych kategoriach
wiekowych, mistrzostwach okręgu oraz docenianiu Pana wyniktfr sportowych,które dały prawe rozpatrywania Polskiego
narciarstwa w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, Zarząd Beskidzkiego Okręgowego Związku Narciarskiego pragnie Jeazcze
raz złożyć gratulacje i podziękowania za godne reprezentowanie Beskidzkiego Narciarstwa.

"Narciarstwo polskie" oraz zestawień wyników osiągniętych po 1987 roku.
Najlepsze wyniki indywidualne szczyrkowskich sportowców w latach 1947-1987: 1947 - Harcerskie Mistrzostwa Narciarzy - Zakopane - Jan Klaczek -1 miejsce, Jakub Węgrzynkiewicz - II miejsce, Jan Krupa - II miejsce.

1948 - Najlepsi śląscy skoczkowice: Jakub Węgrzynkiewicz, Jan Krupa, Rudolf Klaczek i Józef Huczek. Na Mistrzostwach Polski Juniorów wyróżnili się: Józef Huczek i Rudolf Klaczek.
1949 - W tym roku najlepszymi szyrkowskimi sportowcami byli między innymi: Jan Maślanka, Jan Krupa, Józef Huczek, Antoni Wieczorek, Jakub Węgrzynkiewicz, Przybyła, Laszczak. Antoni Wieczorek i Jakub Węgrzynkie- wicz; należeli oni do 10-osobowej narciarskiej kadry narodowej.
1950 - Mistrzostwa Śląska - Jan Krupa -1 miejsce (skoki juniorów), Jan Klaczek -1 miejsce (skoki seniorów), Bronisław Klaczek -1 miejsce (skoki juniorów najmłodszych) oraz Józef Huczek - II miejsce i Marian Przybyła - III miejsce w tej samej grupie wiekowej; Stefan Przybyła i Józef Huczek zajęli II miejsce w swoich kategoriach wiekowych.
1951 - Mistrzostwa Śląska juniorów - Rudolf Klaczek - I miejsce (skoki); Mistrzostwa Polski Seniorów - Jakub Węgrzynkiewicz - II miejsce (skoki).
1952 - Mistrzostwa Polski - Jakub Węgrzynkiewicz - II miejsce (skoki); ten samrzawodnik był również dwukrotnym mistrzem Śląska.
1954 - Mistrzostwa Polski - Antoni Wieczorek -1 miejsce (skoki), Jakub Węgrzynkiewicz - III miejsce (skoki).
1955 - Mistrzostwa Polski - Antoni Wieczorek -1 miejsce (skoki).
1956 - Mistrzostwa Polski - Władysław Marek -1 miejsce (bieg 30 km.) i I miejsce (bieg 50 km.).
1958/59 - Pięciu szczyrkowian uzyskało minimum I klasy: Jan Krupa (BBTS Bielsko), Antoni Łaciak (LKS Szczyrk), Władysław Marek (AZS) który startował w trzech kategoriach (bieg 15, 30, 50 km.), Stefan Przybyła (LKS Szczyrk).
1959 - Mistrzostwa Polski - Władysław Marek - I miejsce (bieg 50 km.); Jan Mysłajek -1 miejsce (slalom gigant młodzików) i I miejsce (kombinacja młodzików).
1961 - Mistrzostwa Polski Juniorów - Jan Mysłajek -1 miejsce.
1962 - Mistrzostwa Polski Juniorów - Jan Mysłajek -1 miejsce w czterech konkurencjach; w tym roku został również wicemistrzem Austrii; Puchar Beskidów - Antoni Wieczorek - I miejsce (skocznia Malinka) oraz zdobywca Pucharu Beskidów, Antoni Łaciak - srebrny medal Mistrzostw Świata w Zakopanem (skoki).
1962/63 - Mistrzostwa Polski Juniorów - Tedeusz Kaim oraz Henryka Matejko -1 miejsca w konkurencjach alpejskich.
1963 - Mistrzostwa Polski - Antoni Łaciak I miej sce (skoki ex aeąuo z Ryszardem Witkę); Puchar Beskidów -1 miejsce (skocznia Skalite).
1965 - Mistrzostwa Polski - Henryk Marek -1 miejsce (bieg 50 km.).
1968 - Puchar Beskidów - Jan Mysłajek -1 miejsce (zjazd) i I miejsce (dwubój).
1969 - Puchar Beskidów - Jan Mysłajek -1 miejsce (zjazd); Mistrzostwa Śląska
- Jan Mysłajek -1 miejsce (slalom gigant); Mistrzostwa Polski - Jan Bieniek
- II miejsce (skoki); Mistrzostwa Polski Młodzików - Jan Wieczorek - I miejsce (slalom chłopców), Wojciech Bydliński - 1 miejsce (slalom juniorów "A") i II miejsce (dwubój slalomowy), Urszula Szkodziak - II miejsce (bieg zjazdowy juniorki "A"); Mistrzostwa Śląska - Apolonia Heller - II miejsce (bieg 5 i 10 km.), Henryk Marek -1 miejsce (bieg 15 i 30 km.), Janusz Waluś -1 miejsce (skoki), Jan Laszczak i Henryk Marek - uczestnicy zwycięskiej sztafety mężczyzn.
1970 - Mistrzostwa Polski - Tadeusz Kaim - II miejsce (bieg zjazdowy), - Jan My-słajek - III miejsce (dwubój mężczyzn); Młodzieżowe Mistrzostwa Polski: - Urszula Szkodziak - II miejsce (slalom gigant juniorki "B") i III miejsce (bieg zjazdowy), III miejsce (dwubój slalomowy); Mistrzostwa Polskiego Związku Narciarskiego Młodzików - Wojciech Bydliński -1 miejsce (slalom specjalny juniorzy "A") i II miejsce (bieg zjazdowy); Mistrzostwa Ślą-ska - Józef Kaim - II miejsce (konkurencje alpejskie).
1971 - Mistrzostwa Polski - Stefan Hula - II miejsce (dwubój klasyczny), Tadeusz Kaim II miejsce (slalom specjalny ex aequo z Ryszardem Ćwikłą), II miej-sce (bieg zjazdowy); Młodzieżowe Mistrzostwa Polski - Wojciech Bydliński I miejsce (slalom specjalny juniorzy "B"), I miejsce (slalom gigant juniorzy "B") i III miejsce (dwubój alpejski juniorzy "B"); Mistrzostwa Polski Młodzików - Maria Kaim - II miejsce (slalom gigant dziewcząt).
1972 - Mistrzostwa Polski - Tadeusz Kaim - II miejsce (dwubój alpejski), Stefan Hula - III miejsce (dwubój klasyczny); Młodzieżowe Mistrzostwa Polski - Wojciech Bydliński - III miejsce (slalom juniorów "C") i II miejsce (slalom gigant), Jan Wieczorek - II miejsce (slalom juniorów "B"), Przybyła - II miejsce (slalom gigant juniorów "B") i II miejsce (dwubój juniorów "B"X Andrzej Marek - II miejsce (skoki).
1973 - Mistrzostwa Polski - Stefan Hula -1 miejsce (dwubój klasyczny); Młodzie żowe Mistrzostwa Polski - Wojciech Bydliński -1 miejsce (slalom gigant).
1974 - Mistrzostwa Polski - Stefan Hula - III miejsce (dwubój klasyczny) oraz brązowy medalista Mistrzostw Świata w Falun (Szwecja), Młodzieżowe Mistrzostwa Polski - sztafeta juniorek młodszych GKN Beskidy - III miejsce (skład: Łaciak, Wawrzuta, Adamik i Marek); Puchar PZN młodzików - Maria Kaim - I miejsce (slalom gigant dziewcząt), Jakub Przybyła -1 miejsce (slalom specjalny).
1975 - 50-te Mistrzostwa Polski - Stefan Hula - III miejsce (dwubój klasyczny), Tadeusz Kaim - III miejsce (bieg zjazdowy) i III miejsce (slalom), Wojciech Bydliński - II miejsce (dwubój slalomowy); Młodzieżowe Mistrzostwa Polski - Urszula Migdał - II miejsce (bieg 5 km. młodziczek) sztafeta młodziczek 4x3 km. GKN Beskidy - I miejsce (skład: Pezda, Przybyła, Greń i Migdał), Maria Kaim - II miejsce (slalom gigant juniorek), II miejsce (slalom specjalny) i II miejsce (dwubój slalomowy); IV Ogólnopolska Spartakiada Młodzieży - Jakub Przybyła -1 miejsce (slalom chłopców), I miejsce (slalom gigant) i I miejsce (dwubój slalomowy), Henryk Wieczorek - III miejsce (slalom specjalny) i III miejsce (slalom gigant).
1976 - Młodzieżowe Mistrzostwa Polski - Maria Kaim - II miej sce (dwubój slalo-mowy), w klasyfikacji na najlepszych narciarzy Beskidów 1976, szczyr- kowscy narciarze zajęli następujące miejsca: Maria Kaim - II miejsce wśród alpejek, Stefan Hula - III miejsce wśród dwuboistów i wśród skoczków, Jan Bieniek - V miejsce wśród skoczków oraz Wojciech Bydliński
- III miejsce, Edward Przybyła - IV miejsce, Jan Wieczorek - VI miejsce, Jakub Przybyła - VIII miejsce i Henryk Wieczorek - X miejsce - wszyscy w biegu zjazdowym. 1977- Mistrzostwa Polski - Janusz Waluś - III miej sce (skoki na skoczni Malince) i I miejsce (skoki na skoczni Skalite), Maria Kaim - III miejsce (bieg zjaz- dowy) i II miejsce (dwubój zjazdowy), Tadeusz Kaim - III miejsce (dwubój zjazdowy); Młodzieżowe Mistrzostwa Polski - Maria Kaim - III miejsce (slalom gigant juniorek), II miejsce (slalom specjalny juniorek) i III miejsce (dwubój slalomowy juniorek), Jakub Przybyła -1 miejsce (slalom gigant juniorów młodszych) i I miejsce (dwubój zjazdowy), Henryk Wieczorek - II miejsce (slalom specjalny juniorzy młodsi) i III miejsce (slalom gigant); VII Ogólnopolskie Igrzyska Młodzieży Szkolnej - Zbigniew Malik - III miejsce (skoki).
1978 - V Ogólnopolska Zimowa Spartakiada Młodzieży - Maria Kaim -1 miejsce (dwubój alpejski), III miejsce (bieg zjazdowy) i I miejsce (slalom gigant), Jakub Przybyła -1 miejsce (slalom specjalny juniorów), III miejsce (bieg zjazdowy juniorów), Henryk Wieczorek -1 miejsce (bieg zjazdowy juniorów) i I miejsce (slalom gigant juniorów), Zenon Węgrzynkiewicz - II miejsce (skoki juniorów), sztafeta juniorek 4x5 km. - II miejsce (skład: U.Migdał, K.Pezda, A.Przybyła, E.Adamus); Puchar Prezydenta Miasta - Maria Kaim.
1982 - Mistrzostwa Polski - Henryk Wieczorek - II miejsce (konkurencje alpejskie).
1983 - Mistrzostwa Polski - Henryk Wieczorek - I miejsce (konkurencje alpejskie).
1985 - Mistrzostwa Polski - Zbigniew Malik - II miejsce (skoki - skocznia Skalite), drużyna LKS Skrzyczne (skład: K. Malik, Z. Węgrzynkiewicz, J. Węgrzynkiewicz, Z. Malik) - III miejsce (skoki drużynowe). 1987 - XIV Ogólnopolska Spartakiada Młodzieży (Mistrzostwa Polski Juniorów) - Alojzy Moskal - I miejsce (skoki - skocznia Skalite), I miejsce (skoki skocznia Malinka), Andrzej Malik - II miejsce (skoki skocznia Skalite), III miejsce (skoki - skocznia Malinka); XII Ogólnopolskie Zimowe Igrzyska Młodzieży Szkolnej - Katarzyna Marek - II miejsce (slalom gigant juniorek młodszych), Dorota Gluza - IV miejsce (slalom gigant juniorek młodszych).

Wśród sportów zimowych, które najwcześniej rozpowszechniły się w Szczyrku, były narciarstwo alpejskie
i narciarstwo klasyczne. Bazą do ich uprawiania stały się liczne polany i tzw. "ośle łączki".
Skoki uprawiano początkowo na małych skoczniach terenowych, później powstały skocznie
na Szyndzielni oraz Klimczoku. Pierwsza skocznia w Szczyrku wybudowana została w 1937 roku na Skalitem.
Po II wojnie światowej była kilkakrotnie modernizowana. Z kolei zbudowano dwie skocznie w Biłej,
na których w latach 50-tych skakano na słomianych matach. Inicjatorem tej inwestycji był Antoni Wieczorek.
W sezonie letnim prawie w każdą niedzielę na tej skoczni odbywały się konkursy lub pokazowe treningi.
Powstało również wiele mniejszych skoczni, po których dziś już prawie nie ma śladu.
Dużą inwestycją była budowa wysokogórskiej skoczni im. Zdzisława Hryniewieckiego w Salmopolu.
Skocznia Skalite po przebudowie oraz szkic trasy zjazdowej ze Skrzycznego.
Szczyrkowscy skoczkowie korzystali też z wysokogórskiej skoczni pod Baranią Górą, która została wybudowana
przez wiślańskich działaczy "Jej gospodarzami byli zawodnicy z Wisły tutaj rozpoczynali swoje wielkie
sportowe przygody na polskich i zagranicznych skoczniach tacy zawodnicy, jak nieżyjący
już Antoni Wieczorek, Antoni Łaciak, Józef Huczek".

Szczyrkowscy skoczkowie i dwuboiści trenowali i startowali bardzo często na skoczniach w Łabajowie
oraz Wiśle-Malince, gdzie znajduje się druga, obok skoczni Skalite, reprezentacyjna beskidzka skocznia.
Przez całe lata na tych dwóch skoczniach (Skalite i Malince) rozgrywano skoki o Puchar Beskidów, a także
o mistrzostwo Polski. W ostatnich latach obiekty te podupadły, a skoczni w Malince groziła nawet likwidacja.
Sukcesy Adama Małysza sprawiły, że wiślańska skocznia "ożyła". Obecnie w Szczyrku czynne są skocznie:
Skalite, Biła, Salmopol i mała - treningowa obok Domu Turysty.
Zawody w narciarstwie alpejskim rozgrywano początkowo na improwizowanej trasie spod Klimczoka poprzez
polany Podmagury, aż do doliny Biłej oraz na polanach Skrzycznego. Końcem lat 30-tych Sekcja Narciarska
3 Pułku Strzelców Podhalańskich wybudowała na bazie leśnej przecinki i polany na Dolinach, trasę zjazdowo-slalomową.
Po wojnie powiększono przecinki i wybudowano dwie trasy na Skrzycznem: męską i damską. Z czasem "trasa damska"
weszła w skład trasy popularnej, a męską przebudowano i uzyskała ona atest FIS-u.
Zbudowano również stok slalomowy na Beskidku, który posiadał FISowski atest. Na tych trasach rozgrywano
alpejskie konkurencje Pucharu Beskidów, Mistrzostw Polski, a nawet zawody Pucharu Europy.
W latach 50-tych i 60-tych do Szczyrku zawitało saneczkarstwo.
Stało się to dzięki Janowi Tomerze - niestrudzonemu poszukiwaczowi talentów oraz terenów
do uprawiania tego sportu.