Dziś

Temp: -2°C
1021 hPa
Temp: -2°C
1023 hPa
Po krzyżu misyjnym kolejną najstarszą pamiątką przeszłości Szczyrku jest krzyż stojący w ogrodzie państwa Więzików,
przy drodze wiodącej do Szkoły Podstawowej nr 1. Sądzę, że nieliczni mieszkańcy znająjego historię.
Wprawdzie obecny krzyż został postawiony stosunkowo niedawno, ale historia miejsca, na którym stał pierwszy krzyż
(już nie istniejący) warta jest przypomnienia. Dzieje tego krzyża sięgają drugiej połowy XVIII wieku, tzn. 1771 lub 1772 roku.
W okresie trwania konfederacji barskiej (1768-1772) "ratusz w Białej był siedzibą generalności, czyli władz konfederacji,
a Biała od września 1769 roku stała się ośrodkiem konfederatów barskich". W chwilach zagrożenia przez Moskali,
generalność udawała się na obrady do austriackiego Bielska i stamtąd kierowała działaniami wojennymi.
Dwa oddziały konfederatów obozowały w Szczyrku. "W 1771 roku Moskale, chcąc ująć generalność, dokonali
oblężenia Białej". Właśnie z Białej do Szczyrku jechał posłaniec (oficer konfederatów), który miał przekazać rozkazy
dotyczące dalszych działań. "Ugrzązł wraz z koniem w wielkich bagnach na placu Wałęgów w miejscu, gdzie stoi
krzyż i zamarzł".
W lutym 1772 roku na "Więzikowej Kępce" (bo tak wtedy to miejsce nazywano) zarośniętej olszyną i osiką mieszkańcy placu
Wałęgów znaleźli zwłoki kuriera. Urządzili posłańcowi pochówek. Ta smutna historia nie jest legendą lecz prawdą historyczną
znajdującą potwierdzenie w źródłach historycznych naszego regionu. Historia tej małej górskiej wsi wiąże się z tragiczną
historią naszej Ojczyzny. Posłaniec zginął, nie dotarł z rozkazem. Niedługo później konfederaci ponieśli klęskę,
czego wynikiem stał się I rozbiór Polski w 1772 roku.
W Szczyrku zginął konfederacki kurier, ale nasi ojcowie, stawiając drewniany krzyż, oddali cześć wszystkim
poległym konfederatom. W miejscu, gdzie stoi krzyż, znaleziono też dwóch zamarzniętych wędrowców - włóczęgów.
Mieli oni przy sobie dwie złote, małe monety, za które mieszkańcy urządzili im pochówek.
Krzyż ten ma być "memento dla tych którzy zginęli i przestrogą dla tych, którzy podróżują".
Obecny kamienny krzyż postawili w 1949 roku Paweł Cierniak i jego żona Maria (z domu Duraj) jako votum
dziękczynne za przeżycie okupacji. Pewne przekazy podają również, że "Szczyrk i okolice stały się nową Ojczyzną
dla niektórych konfederackich żołnierzy", pozbawionych możliwości powrotu do miejsc swojego zamieszkania,
gdy konfederacja upadła.